Kryzys miewa się doskonale. Tak w sieci jak i w otaczających nas realiach znalazł swój dom i naturalne siedlisko. Jest mu u nas błogo, ciepło i przytulnie. Wszyscy o nim mówią. Prawie wszyscy w niego wierzą.
Nie ma jeszcze swych ołtarzy, lecz jego prorocy wieszczą jego nadejście z iście mickiewiczowskim zacięciem. Jest bardzo medialny. Poza tym wkomponowuje się świetnie w deszcz i szarość za oknem. Dostraja do zmiennych o tej porze roku nastrojów. Trudno mu było lansować się w letnio – jesiennych klimatach. Na przednówku – sprzyja mu wszystko. Sprzedaje się dobrze – a to w „dobie kryzysu” jest przecież najważniejsze.
Właściwie od kilku tygodni otwierając kolejne strony internetowe odnoszę wrażenie, że wciąż potykam się o te same akapity : kryzys mija, kryzys narasta, kryzys zagląda nam już w oczy, kryzys dopiero w oczy nam porządnie "łypnie". Co jest faktem, co jest mitem ? Trudno się w tym tak do końca połapać. I może właśnie o to w tym wszystkim chodzi ? Są tacy, którzy dobrze żyją siejąc zamęt i chaos. Niektórym, pasożytowanie na negatywnych nastrojach społecznych bardzo się opłaca ...
Kryzysowe konotacje są przekonująco przerażające i nasuwają odpowiednio ponure obrazy z lat trzydziestych ubiegłego wieku gdzie głód i brak pracy, spowodowany kryzysem doprowadził do kolejnej wojny światowej i wyniszczeń. Historia lubi się powtarzać ? Oby nie tym razem szepczą userzy na forach internetowych, zaklinając mało optymistyczną wizję przyszłości. „Nawróćcie się a kryzys Was nie dotknie” – grzmią harcujący na różnych portalach i blogach wszelakiej maści Uzdrowiciele z Gwiazd, Świateł i całej reszty Kosmosu.
Niektórzy bardzo sprytnie wykorzystują kryzys do własnych, nieraz bardzo maleńkich celów. Nie mówić dziś o kryzysie jest obecnie bardzo passe. Przykro mi z powodu osób, które przez kryzys straciły lub stracą pracę. Ale tym bardziej denerwuje mnie fakt sprytnego wykorzystywania widma kryzysu do własnych działań, przez tych, których on w tym momencie absolutnie nie dotyczy.
Przykładem może być moja przyjaciółka, która zapraszając mnie na wesele, podkreśliła, że będzie to wesele kryzysowe bo czasy nastały takie, a nie inne. Na pytanie czy ona czuje się kryzysową narzeczoną i czy prezent też ma być kryzysowy – nie dostałam niestety odpowiedzi za to kilka niewybrednych epitetów pod mym skromnym adresem. Ale trudno - kto pyta nie błądzi, a ja byłam po prostu ciekawa. A może ciekawska. Nie wiem. W każdym razie na prawdę dobrze ustawiona w życiu przyjaciółka okazała się najzwyklejszą w świecie sknerą i weselnym dorobkiewiczem ...
Kolejnym przykładem może być moja szefowa, która na ostatnim zebraniu stwierdziła z minorową miną i niemal pogrzebową powagą „Nie pytajcie co firma może zrobić teraz dla Was, ale co w czasie kryzysu Wy możecie zrobić dla firmy” , choć w mojej branży kryzysu ni widu ni słychu, a obroty firmy są większe niż w ubiegłym roku. Ale cóż – skoro inni mogą sobie pozwolić na kryzys, czemu kryzys nie może siać postrachu i u nas. Przecież nie jesteśmy gorsi od konkurencji...A poza tym co komu szkodzi bardziej "dokręcić śrubę" i jeszcze więcej z pracowników jak z dojnych krów mlecznych soków wycisnąć ...
Dla mojego pokolenia, pokolenia „szalonych” lat osiemdziesiątych, kryzys to "rzecz" normalna. Było nam ciężko już od przedszkola, które było na ogół przepełnione, studiów na które ciężko się było dostać, pracy której ze względu na demograficzny wyż było dla nas wszystkich za mało. Na tych co mają dziś problemy z kredytami – patrzymy z zazdrością – my nawet nie mieliśmy szansy ich dostać, bo nim doszliśmy do kredytowej zdolności już odesłano nas z kwitkiem.
Czy jednak narzekamy i rozsiewamy kryzysowe nastroje niczym ( tu przemilczę z grzeczności pewne powszechnie znane z tego firmy,portale,instytucje ...) wirusowy marketing ? Nie ! Dlatego też : więcej optymizmu, więcej uśmiechu na co dzień. Mniej czarnych proroctw – jakkolwiek są one dziś rentowne. Bowiem pomimo kryzysu - Wiosna idzie …
Kryzysowa narzeczona na netkobiety.pl :
Kryzys światowy - już go odczuwacie czy jeszcze nie ?
Czy w czasie kryzysu warto zmieniać pracę ?



